Dlaczego Warto Biegać-podaj swoje powody, pomóż stworzyć niepowtarzalną listę i odbierz nagrody!Szczegóły tutaj.
Rozwój Osobisty kojarzy się bardzo często z wyznaczaniem nowych celów, a najogólniej rzecz ujmując z Pituuu Pituuu.
Czyli wszystko i nic. Czcze gadanie, a mało roboty!
Mój sotsunek jest do tego zgoła odmienny. Żeby sie rozwijać trzeba mieć przysłowiowe „jaja”. Trzeba być odważnym. Działać mimo strachu i lęku. Tylko tyle, a może aż tyle…
Blog nieustanny rozwój osobisty, prowadzę nieprzerwanie od prawie 4 lat. Poruszając tu najróżniejsze kwestie od: wystapień publicznych, przez zdrowie i profilaktykę, podróże, produktywność, prawo przyciągania oraz zagadnienia jakże istotne, dla nas ludzi: Emocje czy Marzenia.
To wszystko zaowocowało szeregiem najróżniejszych efektów takich jak: wywiady czy szkolenia. Począwszy od szkoleń on-line przez wykłady na uniwersytetach do autorskich projektów treningowych jak również konsultacji personalnych. A nawet ostatnio przeróżnymi projekty filmowo-reklamowymi.
Przez te wszystkie lata bardzo wiele się wydarzyło. Spełniło się wiele moich marzeń, dlatego ośmielam się tą tematyke poruszać.
Wiele było i jest trudnych sytuacji. Rozwój nie jest procesem zakończonym, tylko ciągłym. Sytuacji podbramkowych do których dzisiaj dopiero dorastam, a które to są podwaliną pod wiedzę, którą się dzielę z czytelnikami i klientami oraz na podstawie, których powstaną nowe przyszłe projekty.
Upadek jest idealnym momentem, aby się podnieść. Lepszego nie będzie.
Rozumiejąc Rozwój Osobisty znacznie szerzej niż tylko wklejanie cytatów, notoryczne wyznaczanie celów czy nic nie znaczącą pompę motywacyjną, pragnę dzielić się nie tylko własnymi doświadczeniami opartymi na faktach, ale również materiałami znalezionymi w internecie, które mogą motywować, mogą denerwować, ale z pewnością będą zmuszać do myślenia.
Materiałami, które mogą spowodować chwilę namysłu, a w konsekwencji pozwolą podejmować bardziej świadome decyzję. W tym celu powołałem do życia nową kategorię, Zanlezione (nie)kradzione w sieci.
W ramach tego cyklu dziś prezentuję dość nietypowy wywiad jak na polskie media przystało. Wywiad, który w mojej ocenie powienien obejrzeć każdy. Wnioski również powinien wyciągnąć każdy, choć będą one skrajnie różne. I dobrze!
Motywacja Oparta na Faktach i o faktach jest ten materiał. Fakty nie zawsze są miłe i przyjemne. Tak jak droga na szczyt naszych marzeń usłana jest wieloma upadkami i porażkami. I jak mawia jeden z moich dość nietypowych mentorów Larry Winget:

Materiał trwa niespełna 12 minut. Gotowy? Zbigniew Stonoga w akcji.
Do niczego nie będę namawiał, chyba, że do komentowania 🙂 i udostępnienia dalej jeśli uznasz, że jest tego warte i Twoi znajomi powinni się z tym zapoznać. Wystarczy, że klikniesz poniższe przyciski, które w tym celu przygotowałem dla Ciebie, aby Ci to ułatwić.
Z pozdrowieniami
Jan Paweł Tomaszewski
P.S. Przypominam o 
szczegóły >tutaj<. Zostało tylko 5 dni!
Bądź na bieżąco



Zgadzam się Paweł z Tobą, żeby się rozwijać trzeba mieć „jaja”. Żeby iść dalej niż inni trzeba mieć „jaja” i nie mówię tutaj o rywalizacji, że ktoś jest lepszy czy gorszy. Nie sztuką jest robić coś, co nam przychodzi z łatwością. Chodzi o to, żeby robić coś, co nam sprawia trudność, z czym mamy problem bo prędzej czy później znajdziemy odpowiednie dla nas rozwiązanie, nauczymy się czegoś nowego. Bo w gruncie rzeczy właśnie na tym opiera się rozwój, na nieustannej nauce każdego dnia. Dla mnie każda zmiana jakiej się w życiu podjąłem, ma znaczenie dopiero w momencie, kiedy nie ustaje w jej ciągłej realizacji, bo gdy przestanę to siłą rzeczy wrócę do poprzedniego stanu.
Nawiązując do cytatu Larrego Wingeta, który wstawiłeś to jestem w trakcie czytania jednej jego książki, konkretniej „Ludzie to idioci” i powiem Ci, że ten styl pisania jaki prezentuje bardzo mi odpowiada. Nie ma tam tego „Pituuu Pituuu” o którym mówisz, wszystko jest jasno, konkretnie przynajmniej dla mnie, bo nie każdemu odpowiada ta dosadność. Nie muszę się zastanawiać co autor miał na myśli (zupełnie jak na maturze 😛 ) bo jest to jasno przekazane.
Teraz co do filmiku bo się rozpisałem 🙂 Facet ma rację, pora na zmiany, bo Polska to nie jest chory kraj jak wszyscy mówią, chorzy to są ludzie, którzy nim kierują. Najprościej coś zmienić idąc na wybory, ale jak tu coś zmienić jak 50% ludzi nie idzie? Narzekają chociaż nie powinni bo nawet nie spróbowali coś zmienić. Utkwiła mi jedna myśl Larrego Wingeta, która tu idealnie pasuje: idąc na wybory i głosując zachowujemy prawo do narzekania, że coś jest nie tak, bo jeśli nie pójdziemy to godzimy się na wybory innych i nie mamy prawa narzekać bo nic nie zrobiliśmy
Zgadzam się z tobą, ale jednak trochę ponarzekam, albo nie za dużo by pisać.
Mam nadzieję, że kiedyś w najbliższych dwóch latach trafi do rządu ktoś, kto zacznie ogarniać ten cały „burdel”.
Sam nie wiem po co płacę Zus jak i tak później muszę dawać w łapę żeby zostać „przebadanym” czyli załatwić odpowiednie dokumenty. Jak np. książeczka sanepidu.
Pozdrawiam
Dominik Ostatnia aktywnośćPomocna Pożyczka negatywne opinie klientów
Hej Dominik,
Co Cię trapi, może warto to opisać?
To bardzo często może pomóc.
Pamiętam jedną ze strategii, którą poznałem pracująć w branży telefonii komórkowej.
Kiedy trafiał się „trudny” klient w punkcie sprzedaży z ogromem zastrzeżeń, mówiąc delikatnie, do tego zabierał się do zrobienia awantury, uczono mnie, aby dać mu czystą kartkę, aby opisał wszystkie swoje zastrzeżenia i kwestie które go trapią, gdyż tak będziemy mogli w pełni się odnieść do jego sprawy.
Jak myślisz dużo tego było?
To było bardzo pomocne. Dlatego zachęcam do rozwinięcia i ponarzekania :).
Czekam na więcej :).
Pozdrawiam i dobrego weekendu
Jan Paweł
Witaj Waldek,
dziękuję za Twój obszerny komentarz.
Widać i czuć, że płynie z serca.
Cieszę się również, że powracasz na mojego bloga.
Jak słusznie zauważyłeś ” nie jest sztuką robić coś, co nam przychodzi z łatwością.
Pisałem o tym w artykule (Nie)rób tego więcej przytaczając historię nowego, trudnego doświadczenia oraz jego dobrych konsekwencji.
Co do książki którą właśnie studiujesz to szczerze gratuluję wyboru. Larry Winget jest Kozak, cóż można więcej dodać.
Nie wiem czy inspirację czerpałeś tego wpisu czy nie, ale to nie ma znaczenie. Cieszę się, że kierunek naszego rozumowania rozonuje na tej samej fali :).
Kolejna sprawa obok, której nie mogę przejść obejętnie z twojego komentarza 🙂 dotyczy ZMIANY, jak to ująłeś „pora na zmiany”.
Świetne rozumiesz ich potrzebę, gdyż odnosisz się bez generalizacji, że wszyscy itp, tylko precyzujesz wskazując konkretnych winowajców :).
Z tą zmianą jest niestety problem. Gdyż „rządzący” przez swoją rozbudowaną biurokracje i piętrzące się hierarchie stanowiskowe nie są wstanie reagować z odpowiednią szybkością na zmiany, których jesteśmy świadkami w XXI wieku. Zatem … Wspominam o tym również we wpisie o emocjach do którego dodałem kilka kwesti dotyczących zmian.
Jeśli chodzi o udział w wyborach to masz moje 100% poparcie. Myślę, że warto świadomie wybrać nowe opcje, a nie taplać się w tych samych lub pochodnych wyborach.
Zgodnie z zasadą Rób Nowe Rzeczy :).
Życzę zdrowia i nieustannych nowych odkryć na drodzę Twojego rozwoju.
Z pozdrowieniami i życzeniami udanego weekendu.
Jan Paweł
Paweł chętnie wracam na Twojego bloga bo lubię Twoje podejście do pewnych spraw 🙂
Co do książki to fakt, że widziałem tamten wpis ale jeszcze wtedy nie zwróciłem szczególnej uwagi na tą książkę. Pomyślałem raczej coś w stylu „ciekawy tytuł, pewnie ciekawa książka skoro się nią zainteresowałeś” i poszedłem dalej. Podczas jednej z wizyt w Empiku (swoją drogą uwielbiam to miejsce 😀 ) zawsze przechodzę przez dział Ekonomia, Psychologia i przeglądam tam książki. Często zdarzało mi się godzinami stać koło regału i czytać rozmaite książki przy okazji kochanych okienek na WSB 🙂 No i tym razem natrafiłem na nią, tytuł był mi jakoś znajomy ale nie potrafiłem przypomnieć sobie skąd go znam, teraz już wiem 🙂 przeczytałem kawałek i pomyślałem „facet świetnie gada, biorę ją ! ” Ah to kupowanie pod wpływem impulsu 🙂 Ale warto było.
Nie lubię generalizować bo każdy przypadek jest inny i błędem byłoby wrzucać wszystko do jednego wora.
Co do tej rozbudowanej hierarchii może trzeba byłoby pójść po rozum do głowy i zaczerpnąć niektóre rozwiązania typowe dla zwykłych przedsiębiorstw. Wykorzystać koncepcję z zarządzania czyli Lean Menagement i zmniejszyć ilość szczebli, poziomów i niepotrzebnych etatów, a w ten sposób szybciej reagować na zmiany. Ale przecież „kasa się musi zgadzać”
Pozdrawiam 🙂
własny rozwój osobisty to jest ciężka praca nad sobą swoimi słabościami i mocnymi stronami, konsekwentne parcie do przodu z zachowaniem pełnej równowagi pomiędzy różnymi dziedzinami życia 🙂 u mnie różnie to bywa ale małymi kroczkami idę do przodu
Nina Ostatnia aktywnośćBezglutenowy żurek na zakwasie
Witaj Nina,
To zdecydowanie najcięższa praca :).
Zachowanie równowagi to jeden z ważniejszych elementów.
Dziękuję, że zwróciłaś na to uwagę.
W szkole na rachunkowości uczono mnie o równowadze, ale bilansowej,
niestety równowagi w życiu nikt nie poruszał.
To z pewnością jeden z mocniejszych bodźców do rozwoju.
Wszystko w nadmiarze szkodzi :).
Nina, nie tylko u Ciebie 🙂 różnie bywa.
Nie ma nauki, bez braku wiedzy.
Brak wiedzy przejawia się w popełnianych błędach, a tylko tak uczymy się i doświadczamy życia, prawdziwego życia.
Z dziwnych powodów tego również nie miałem w programie :).
Pozdrawiam i zapraszam do wzięcia udziału w pierwszej wspólnej akcji:
DLACZEGO WARTO BIEGAĆ, szczegóły na http://JanPawelTomaszewski.pl/DlaczegoWartoBiegac
Jan Paweł
Oj w Polsce nie jest dobrze, oj nie jest. Zgadzam się z tym, że płacić za ZUSy trzeba a i tak leczyć leczymy się prywatnie. Składki na emeryturę odkładamy a na koniec dostajemy marne 300zł. nie wiem czy kiedyś to się zmieni ale powinno i to szybko..
Tomasz Ostatnia aktywnośćJak zdobyć linki z rządowych domen gov.pl?
Hej Tomku,
Dziękuję, że podzieliłeś się swoimi cennymi spostrzeżeniami.
Są dość jednoznacznie krytyczne :), ale bardzo sobie cenię krytykę, która ma uzasadnienie.
Twoja ma :).
Ostatnio przeczytałem w książce Roberta Kiyosaki i Donalda Trumpa „Dlaczego Chcemy żebyś był Bogaty” kilka wartościowych odniesień do tego co piszesz.
Otóż, autorzy jednoznacznie namawiają do tego, aby poprzez edukację finansową i rozwój osobisty, stawać się rozwiącaniem, a nie problemem. Przedsiębiorcy szukają rozwiązań. Nie wiem czy Ty nim jesteś czy nie, choć mam przeczucie, że tak :).
Poruszają wiele aspektów prawno-politycznych, radząc, aby to na co wpływu nie mamy, w miarę mozliwości wykorzystać mimo wszystko na naszą korzyść. To znaczy te przepisy które są, brać z nich maksimum.
Ja obecnie przyglądam się założeniu spółko z o.o. Ten krok dale duże opcji i korzystnych manerwrów.
Doskonale rozumiem to co piszesz, że w Polsce nie jest dobrze. Tylko co to zmienia, że będziemy stwierdzać taki fakt?
Myślę, że warto skupić się na tym co dobre jest. Szukać rozwiązań, szukać pomysłów na siebie i własny biznes.
Oczekując zmian stańmy sie nią, jak mawiał Mahatma Ganghi.
Oglądając materiał, który umieściłem w tym wpisie można się martwić, ale można też generować podziw.
Ja wybieram to drugie, a Ty Tomek?
Z pozdrowieniami
Jan Paweł
Powiem Ci, że wyjątkowo masz racje żeby poradzić sobie w życiu trzeba mieć jaja. To udowodnione kilkukrotnie. Jeśli ich nie masz to po prostu zamykasz się w sobie i nie dochodzisz do upragnionych celów.
Adam Ostatnia aktywnośćHurtownia napojów
Hej Adam,
Dzięki, że wyjątkowo mam rację :).
Choć wcale o nią mi nie chodzi :).
Pozdrawiam
JPT
Dokładnie napisane! Aby przetrwać, trzeba mieć jaja! Tylko najlepsi przetrwają, a ci którzy ich nie mają znikają w tłumie.
Michał Ostatnia aktywnośćRenta rodzinna – komu przysługuje, ile wynosi renta rodzinna
W moim życiu aktywność fizyczna gości dopiero od niedawna, ale już teraz, po niespełna trzech miesiącach ćwiczeń, aż nie potrafię się sobie nadziwić jak mogłam się bez tego obyć… Obecnie 3x w tygodniu gram w tenisa, do tego codzienne biegi (zawsze rano, jeszcze przed pracą), a od sierpnia planuję zapisać się na basen. Sport nie tylko mnie pochłonął, ale każdego dnia uczy mnie systematyczności i działania zgodnego z założeniami. Nie jest łatwo wytrwać, ale naprawdę WARTO.
Witaj Iwonko,
Dziękuję, że podzieliłaś się swoimi spostrzeżeniami i własną historią.
Gratuluję wstąpienia na ścieżkę sportową no i drogi odmiennego sposobu myslenia.
Takie otwarte podejście i pozytywny sposób traktowania Nowych Rzeczy i Wyzwań sprzyja występowaniu momentów „Aha”
czyli tak jak napisałaś: „… nie potrafię się sobie nadziwić jak mogłam się bez tego obyć…”
W psychologii potocznie nazywa się takie zjawisko PRZEBŁYSKIEM. Polega na dostrzeżeniu myśli, rozwiązania problemu lub znalezienia odpowiedzi na nurtujące pytanie bądź zjawisko.
W Twoim przypadku był to przebłysk dotyczący aktywności fizycznej i idącymi za nią korzyściami, które dziś odczuwasz.Super!
To piękny moment! Raz jeszcze gratuluję Tobie, że odnalazłaś swój przebłysk.
W tej euforii jednakk widzisz zagrożenia, „… nie jest łatwo wytrwać”, oj tak :).
Potwierdzam i nie zaprzeczam.
Pisałem o tym w przedostatnim poście na profilu fan page bloga, na który serdecznie Cię zapraszam.
TO co jednak najcenniejsze z Twoich spostrzeżeń, to to, że wspomniane przez Cieie aktywności uczą Cię systematyczności i działania zgodnego z założeniami.
3mam za Ciebie kciuki, abyś wytrwała w postanowieniach, a na basenia odnalazła spokój i lekkość, którą ofiaruje woda.
Tym samym zapraszam do zapoznania się z najnowszym artykułem, w którym znajdziesz wiele inspiracji. Miło będzie zobaczyć i tam Twoją aktywność :).
Na koniec, chciałbym wiedzieć co było powodem rozpoczęcia drogi aktywności fizycznej?
Co lub kto był głównym motywatorem?
Pozdrawiam i do usłyszenia
Jan Paweł Tomaszewski
Praca nad sobą każdego dnia nie wątpliwie popłaca i być może nie jest to widoczne od razu, tego samego dnia, miesiąca ale za jakiś czas. Jeśli przyzwyczaimy się do pewnych sytuacji to później staną się one naszą codziennością. Nie możemy do tego dopuścić.
Marek Ostatnia aktywnośćKoła pneumatyczne
Cześć Marku,
Dzięki wielkie za Twoją aktywność na blogu JanPawelTomaszewski.pl Motywacja Oparta na Faktach.
Zgadzam się z Tobą w 100%. Efekty nie są widoczne od razu. Myślę, że można to porównac do ćwiczenia na siłowni ze „wspomagaczmi” i bez :).
W tym pierwszym przypadku efekty co prawda będa szybkie, ale niestety nie trwałe i do tego wiązać się mogą z licznymi konsekwencjami zdrowotnymi.
Ćwiczenie na sucho, bądź z dodatkiem suplementacji zajmie więcej czasu, ale efekty będa trwalsze i mniej szkodliwe.
Przywyczajenie o którym piszesz, często jak mantre powtarza się, że jest drugą naturą człowieka.
JA wtedy ośmielam się zadawać pytanie: Jaka zatem jest jego pierwsza i pierowtna natura?
Życzę dobrych nowych przyzwyczejeń,które będą Cię wzmacniać.
Zapraszam do polubienia profilu fan page na facebooku,
Trzymaj się Marek i zaglądaj częściej,
Jan Paweł
Od 89 roku widze te same twarze. Ciekawe dlaczego nie pojawiła się mocna alternatywa.
Nowe osoby ciężko sie przbijają. Ciekawe czego to efekt. Wydaje mi się ze to nie tylko o układy chodzi. Raczej do polityki wchodza osoby liczace na wiele za nijakość.
Stach Ostatnia aktywnośćTeoria potrzeb Maslowa