To jakaś sekta?
My ludzie to taki dziwny gatunek, który często podważa i czuje spisek w czymś nowym, co na przykład wywołuje u innych…
Od pierwszego powitania do ostatniego podziękowania. Scenariusz, czuwanie nad czasem i sala, która zostaje z wami do końca — także wtedy, gdy plan minutowy się rozjeżdża, a prelegent spóźnia się o kwadrans.
Szukając konferansjera na wydarzenie, macie twardy orzech do zgryzienia — ten zawód nie ma jasno określonych wytycznych i nie da się zdobyć certyfikatu potwierdzającego kompetencje. A każde wydarzenie to spore przedsięwzięcie logistyczne i budżetowe.
Finalnie to nie ekran diodowy ani sprowadzona specjalnie scena zapadnie uczestnikom w pamięć. Liczy się dynamika, wzbudzone emocje, kontakt z publicznością, szczypta humoru i atmosfera, w której ludzie chcą słuchać.
Do prowadzenia wchodzę z dwudziestu jeden lat twardego biznesu, z planów filmowych i z sali szkoleniowej. Dlatego poza realizacją agendy potrafię doradzić w trakcie wydarzenia — i przypilnować rzeczy tak drobnych jak temperatura sali czy sygnalizowanie czasówki.
Widziałem go mniej jako zapowiadającego, a bardziej jako opiekuna konferencji. Każdej konferencji życzyłbym takiej osoby.
Poprowadził 21 moich eventów. Zjechaliśmy całą Polskę, było na nich kilka tysięcy osób. Zawsze z dobrą energią i pewnym żartem — na końcu ludzie się nie nudzili.
Jestem 17 lat na rynku produkcyjnym i eventowym. Pracowałam niemal ze wszystkimi z branży, ale Ty, Paweł, jesteś najlepszy z najlepszych na scenie.
Masz wszystko — energię, inteligencję, temperament, wygląd i chęci. Twoja energia bardzo rozpaliła ten plan i tylko dzięki niej wiele ujęć udało się zrobić tak dobrze.
Nie dość, że pokazał swój niepodważalny warsztat konferansjerski, ujął mnie przede wszystkim tym, że był autentycznym przewodnikiem po obfitej agendzie.
Podczas blisko ośmiogodzinnego wystąpienia był cały czas świeży i doskonale przygotowany — to nie była improwizacja. Uzyskaliśmy znacznie więcej niż tylko prowadzącego.
Prowadził ze mną wywiad na żywo i chociaż towarzyszyły nam kamery, a całość była transmitowana w czasie rzeczywistym, o tremie nie było mowy.
Kontakt z publiką — niesamowity. Współpracowaliśmy przy premierze BMW iX. Klienci zachwyceni stałym kontaktem, ogromna wiedza, świetne przygotowanie do eventu.
My ludzie to taki dziwny gatunek, który często podważa i czuje spisek w czymś nowym, co na przykład wywołuje u innych…
Na wstępie wielkie dzięki za maile i zapytania, które otrzymałem po wcześniejszym wpisie! Nie będę owijał, zapraszam na…
Bardzo często słyszy się jak ludzie wieszają psy na telewizji. Mało tego, dziś stało się bardzo modne "nieposiadanie…