Silnych ludzi rodzi walka!
„Nie wolno się poddawać, bo jak się poddasz, to znaczy, że przegrałeś” Tomasz Adamek.
Wiele osób pisze, w wielu książkach zagranicznych można usłyszeć podobne stwierdzenia,nie poddawaj się, bądź silny, wszystko będzie dobrze, bądź konsekwentny, nie oglądaj się za siebie itp.
Ale czy może być coś bardziej ujmującego, jak historia chłopaka z podwórka. Naszego Rodaka, który ciężką pracą, wytrwałością i wiarą w to, że będzie lepiej, nie zważając na to co mówili inni szedł na przód i osiągał swoje cele !
Zapraszam na niecodzienny wywiad z człowiekiem, którego starcie z przeciwnikiem okrzyknięto „Walką XXI wieku”
W 2008r. miałem przyjemność po raz pierwszy brać udział w gali bokserskiej na żywo. Być częścią tego wielkiego spektaklu jakim jest gala boksu.
Było to 3 lata temu, a dokładnie 11.07.2008r. podczas starcia Adamek vs Gomez.
Siła ciosów Tomasza „Górala” Adamka okazała się za duża dla Gary’ego „Pitbulla” Gomeza. Po 6. rundzie Amerykanin poddał pojedynek tłumacząc się kontuzją ręki. Była to walka poprzedzająca starcie ze Steve „USS” Cunninghamem, a stawką należący do zawodnika z USA pas mistrza świata organizacji IBF.
10.09.2011r. zrealizuje swoje marzenie, by kibicować Tomkowi podczas starcia we Wrocławiu!
Za niespełna 48 godzin, Tomek stoczy swój najważniejszy pojedynek w swojej karierze. Wszystko rozchodzi się o ten pas:
Stawić czoła będzie trzeba nie lada zawodnikowi, Witalij Kliczko.
który z pewnością łatwo nie odda trofeum!
Choć z drugiej strony, nie można powiedzieć, Tomek zerka już jak na swoje:)
Zapraszam do wpisów do księgi gości na oficjalnym portalu Tomasz Adamka.
Tym czasem zapraszam na relacja z oficjalnego treningu przed walką!
Pozdrawiam
Jan Paweł









Trudne doświadczenia, wewnętrzna Siła i Wiara, świadomość Własnej Ścieżki szlifują nasz wewnętrzny diament.
Dziękuję Marto za komentarz!
Krótki ale bardzo treściwy!
Ciekaw jestem jak jest w Twoim przypadku?
Czy też szlifujesz? Jak ze świadomością ścieżki?
Podzielisz się tym?
Pozdrawiam
Jan Paweł
Gdy popatrzę na moje życie to widzę, że najpierw to ścieżka szlifowała mnie, a ja szłam jakby obok niej. Od kiedy uświadomiłam sobie, po co to wszystko się działo, to ja teraz szlifuję siebie nawet bardziej. Zauważyłam, że większość z nas całe życie idzie obok tej ścieżki i realizuję ją intuicyjnie lub jako hobby. Trzeba obudzić w sobie drzemiącą Siłę i Wiarę i podtrzymywać ją, by mimo społecznych schematów i krytyki (strachu), robić to, do czego jest się stworzonym, co nas wyraża, a nie to, co pokazują schematy (jeden wzorzec na zapewnienie bytu). Gdy podejmie się mocną decyzję podążania własną scieżką, „nagle” pojawiają się na tej drodze właściwi ludzie. Wytrwały wygrywa. Słońce zawsze wschodzi dla tych, którzy patrzą we właściwym kierunku (głos serca).
Marto,
jak tu się odnieść. Od czego zacząć:) Jak ktoś mnie się pyta po co prowadzę tego bloga. Odpowiedz może i jest bardzo prosta! Choćby dla takich wiadomości jak Twoja powyżej!
Dziękuję za niezwykle osobisty, a przy tym merytoryczny komentarz!
Odniosę się wpisem, który własnie opublikowałem na FB: Życie może być ogrodem pełnym róż, albo piekłem na Ziemi w jednym i tym samym momencie. Zależy to tylko i wyłącznie od tego jak ukształtujesz swój umysł!
Twój wpis potwierdza tą tezę. Cieszę się, że idziesz w stronę słońca oraz gratuluję podjęcia walki. Co tego dowidzi, świadomość treści i Twojego przekazu!
Pozdrawiam serdecznie
Jan Paweł
Marto, dziękuję bardzo za ten niezwykle cenny komentarz.
Z tego co zrozumiałem, zdałaś sobie sprawę, jak ważnym jest pracą nad samym sobą. Nie jest to prosty proces, ale gdy porównamy go np. z obieraniem cebuli, gdzie przedzieramy się przez kolejne warstwy aby dotrzeć do sedna, okazuje się, że jest to możliwe:)
Słusznie zauważyłaś, że większość z nas idzie boczną ścieżką. Niestety większość ludzi, żyje w braki samoświadomości i realizuje cudze życie, a swoje traktuje niewolniczo, służąc innym.
Schematy, krytyka, strach, to czynniki paraliżujące nas w molochu codzienności, które blokują nas przed wyjściem ze szklanego „akwarium”, które sami sobie stworzyliśmy, bądź pozwoliliśmy, aby ktoś ja nam stworzył.
Jak mawia mój mentor: „ Każda zmiana rozpoczyna się od przejścia do innej grupy społecznej” Brian Tracy, to jest pewne rozwiązanie. Otworzenie się na inne realia i możliwości.
” Wytrwały wygrywa. Słońce zawsze wschodzi dla tych, którzy patrzą we właściwym kierunku (głos serca)”
Nic dodać nić ująć kwintesencja rozwoju:)
Pozdrawiam serdecznie i do usłyszenia
Jan Paweł Tomaszewski
Twój post pojawił się w doskonałym momentcie (26/01). I mówię to poważnie i z wielkim usmiechem na twarzy. Właśnie pracuję z kimś nad zmianą mentalną (opornie idzie) i ten post jest przypomnieniem po co w ogóle wykonuję tą pracę (którą kocham, ale czasem trzeba walczyć). Doskonała synchronizacja 😀 Pozdrawiam ciepło.
Doskonała wiadomość Marto
Ja właśnie otrzymałem wiadomość od mojej ukochanej, że 26.01 równo rok temu pierwszy raz rozmawialiśmy ze sobą. Coś musi być w tej dacie.
Nic tylko wpisać w kalendarz aby odnieść się do niej za rok:)
Pozdrawiam serdecznie
Jan Paweł
Dobry pomysł, już wpisuję 🙂 Pozdrawiam ciepło, wspaniałego dnia. Marta
Super.
Ja też zapisałem.
Do usłyszenia.
Jan Paweł
p.s. to będzie sobota, więc już z samego tego faktu, dziać się będzie coś innego:)
Pozdrawiam ciepło.
Również,
bardzo dziękuję.
Jan Paweł
Adamek ma ogromne serce do walki. Klitchko ma niezwykłe warunki i walczy inteligentnie. Tomek był skazany na pożarcie ale mimo bólu walczył do końca.
GR Ostatnia aktywnośćBloodmoon